2 lutego 2011 r. w święto Matki Bożej Gromnicznej obchodziliśmy 67 rocznicę bestialskiego mordu jakiego na ludności wiejskiej dokonali niemieccy okupanci w Borowie, Szczecynie, Wólce Szczeckiej, Łążku Zaklikowskim, Łążku Chwałowskim.

Zbrodnia borowska była jedną z najbardziej bestialskich akcji przeciwko wiejskiej ludności w Europie w czasie całej okupacji niemieckiej. W jej w wyniku śmierć poniosło ponad 1 300 osób, a wymienione wsie zostały doszczętnie splądrowane i spalone. Pacyfikacja Borowa i okolic, będących bastionem Narodowy Siły Zbrojnych, była niewątpliwie na rękę komunistom. Istnieje wiele poszlak wskazujących właśnie na komunistyczną inspirację masakry. Po przejęciu władzy przez komunistów mieszkańcy okolic Borowa z powodu swoich narodowych sympatii byli stale prześladowani przez sowietów i zależną od nich komunistyczną bezpiekę.

 

Kombatanci i członkowie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych aktywnie uczestniczyli w uroczystościach. Obecni byli przedstawiciele kół z Łęcznej, Lublina, Kraśnika, Łychowa, Borowa, Szczecyna, a także kombatanci z Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, środowiska Zaporczyków z różnych części województwa lubelskiego i świętokrzyskiego, delegacje: władz państwowych i samorządowych, miejscowych szkół, ochotniczych straży pożarnych, służb mundurowych oraz środowisk i stowarzyszeń lokalnych.

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w Kościele p.w. św. Andrzeja Apostoła. Wiernych powitał proboszcz miejscowej parafii ks. Kazimierz Buczyński. Następnie Marian Broda, żołnierz Polski Niepodległej, i miejscowy ministrant odczytali autorskie wiersze poświęcone tragicznym wydarzeniu w Borowie. Mszę odprawił w asyście 4 współ-celebransów kapelan Okręgu Lubelskiego ZŻ NSZ ks. kan. Ryszard Jurak. Homilię wygłosił proboszcz sąsiedniej parafii p.w. św. Maksymiliana Kolbę w Szczecynie ks. dr Jerzy Król. Kaznodzieja wielokrotnie odnosił się do rocznicy bestialskiego mordu. Ks. Król zaznaczył iż ideologie narodowego-socjalizmu i komunizmu swoje źródło miały w darwinizmie i ewolucjonizmie; prądach ideowych, które zakwestionowały prawdę o człowieku. Programy, które negują prawdę mówiącą, iż człowiek pochodzi od Boga stają się inspiracją totalitarnych systemów i usprawiedliwieniem zborni. Ks. Król apelował, aby nie tylko ograniczać się do składania hołdu zamordowanym, ale także my, chrześcijanie winniśmy się modlić się za ofiary i sprawców tych zbrodni.

Po Mszy św. w Kościele miało miejsce krótkie wystąpienie artystyczne zespołu Borowiaccy poświęcone wspomnianej tragedii, po czym prezes Okręgu Lubelskiego ZŻ NSZ Rafał Dobrowolski odczytał listy: Prezesa Zarządu Głównego ZŻ NSZ – Artura Zawiszy oraz Posła na Sejm RP dra Zbigniewa Girzyńskiego.

Na koniec mszy wystąpiła Maria Mirecka-Loryś - żołnierz Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet, która przebywała w Borowie na konferencji NOW-AK w połowie stycznia 1944 r. – dwa tygodnie przed niemieckim mordem. Pani Maria z wielką estymą mówiła o mieszkańcach Borowa, którzy byli ludźmi otwartymi, życzliwymi i bardzo pomocnymi.

Po mszy zebrani uformowali się w pochód na czoło którego szło około dwudziestu pocztów sztandarowych. Przeszli na pobliski cmentarz. Uroczystości na borowskiej nekropolii rozpoczęły się modlitwą za zmarłych, którą poprowadził ks. Ryszard Jurak. Strażacy z miejscowej OSP odczytali apel poległych. Krótkie wystąpienie miał także burmistrz Annopola Wiesław Liwiński. Po przemówieniu liczne delegacje w tym Okręgu Lubelskiego oraz kół Kraśnik i Łychów ZŻ NSZ złożyły wieńce i zapaliły znicze na mogile, w której spoczywają szczątki pomordowanych. Po uroczystościach zebrani przeszli do zajazdu Sela, prowadzonego przez Marka Kolerskiego - syna ofiary pacyfikacji wsi, w którym miał miejsce dalszy ciąg obchodów. Między innymi odczytano list Marszałka Województwa Lubelskiego, można było zakupić książkę Konrada Schulera „Ostatni dzień Borowa” oraz otrzymać od niego autograf. Do nabycia były także książki poświęcone Narodowym Siłom Zbrojnym. Był partyzancki poczęstunek, zebrani prowadzili długie rozmowy a młodzi członkowie ZŻ NSZ nawiązywali nowe znajomości i mogli posłuchać relacji  świadków historii.

(rd)

 

 


 


List Prezesa Zarządu Głównego Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych

Szanowny Księże Proboszczu!
Szanowany Księże Kapelanie!

Szanowni Księża!
Szanowni Kombatanci – Bohaterowie Wolnej Polski!
Szanowny Panie Burmistrzu!
Szanowni Goście według godności, zasług i urzędu!


Nasz narodowy wieszcz Adam Mickiewicz napisał: Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie zapomnij o mnie, te słowa są apelem o pamięć o tych, którzy w imię Wolności Naszej Ojczyzny przelali za Nią swoją krew, oraz osób bezbronnych: ludzi starszych, dzieci, cywilów którzy stali się ofiarami toczonych wojen.

Dziś 2 lutego obchodzimy kolejną rocznicę zbrodni na Narodzie Polskim dokonanej przez niemieckie siły okupacyjne oraz ich ukraińskich i rosyjskich pomagierów. W nocy z 1 na 2 lutego 1944 r. wojska niemieckie otoczyły Borów, Szczecyn, Wólkę Szczecką, Łążek Zaklikowski, Łążek Chwałowski i rozpoczęły pacyfikację. Bezbronni mieszkańcy ginęli wszędzie: na podwórkach, polach, koło kościoła i na cmentarzu. Najmłodsza ofiara miała zaledwie 2 tygodnie. Zbrodnia Borowska była jedną z najbardziej bestialskich akcji przeciwko wiejskiej ludności polskiej w czasie całej okupacji hitlerowskiej.

Pacyfikacja Borowa i okolic będących bastionem Narodowy Siły Zbrojnych była niewątpliwie na rękę komunistom. Istnieje wiele poszlak wskazujących właśnie na komunistyczną inspirację masakry.  Po przejęciu władzy przez komunistów mieszkańcy okolic Borowa z powodu swych narodowych sympatii byli stale prześladowani przez sowietów i zależną od nich komunistyczną bezpiekę. Pomnik na zbiorowej mogile ofiar borowskiej tragedii mógł zostać odsłonięty dopiero 1 października 1989 r. Informacji o zbrodni w Borowie próżno było szukać w podręcznikach historii. Dziś, wszystkim zebranym mogę polecić przetłumaczoną na język polski i wydaną w zeszłym - 2010 r. książkę niemieckiego reportażysty Konrada Schullera „Ostatni dzień Borowa”. Z jednej strony należy wyrazić ubolewanie, że żaden z polskich historyków nie opisał wcześniej tych wydarzeń. Z drugiej jednak strony praca Pana Schullera najpierw wydana po niemiecku daje iskrę nadziei, iż wiedza o mordzie tu na kraśnickiej, lubelskiej ziemi wpisze się szerokim echem do współczesnej europejskiej i światowej historiografii.

Wszystkim organizatorom obchodów pragnę podziękować za wzruszający program tychże uroczystości. Jednak apeluję do lokalnych władz, o podjęcie w przyszłości działań adresowanych do młodego pokolenie wychowanego w dobie internetu i postępującej informatyzacji, do przedstawienia tych wydarzeń w bardziej zachęcający do zdobywania wiedzy sposób. Jest wiele przykładów i możliwości, że tradycję skutecznie można łączyć z nowoczesnością. Temu celowi służą prezentacje multimedialne, tematyczne witryny internetowe oraz rekonstrukcje bitew odtwarzane przez specjalnie do tego powołane grupy rekonstrukcji historycznych, a środki na takie działania można pozyskiwać z dostępnych źródeł publicznych.

 

Szczęść Boże!
Prezes ZG ZŻ NSZ
/-/ Artur Zawisza

 

 




List Posła na Sejm RP dra Zbigniewa Girzyńskiego

Borów 1944
Największa pacyfikacja ludności wiejskiej w Europie

W ciągu najbliższych kilku tygodni ma ukazać się kolejna książka socjologa Jana Tomasza Grossa pt. „Złote żniwa”. W pracy tej w sposób szczególnie nieprzychylny przedstawiani są polscy chłopi, których autor obarcza odpowiedzialnością za mordowanie i rabowanie ludności żydowskiej. Pozwolę sobie zacytować tylko jeden fragment, będący skrajnym przykładem manipulacji, a jednocześnie zakończeniem tej pracy:

„ ...jeśliby zadać pytanie co bankier szwajcarski i polski chłop maja ze sobą wspólnego – oprócz tego, że obydwoje są ludźmi i maja nieśmiertelną dusze – odpowiedź, z lekka tylko ustylizowana, będzie brzmiała: złoty ząb wyrwany z czaszki zabitego Żyda”.

 

Praca pana Jana Tomasza Grossa nie jest jedynym, aczkolwiek najgłośniejszym, elementem działań wymierzonych w dobre imię polskich chłopów, którzy tyle wycierpieli w czasie II wojny światowej. W dziale opinie dziennika „Rzeczpospolita” z dnia 13 stycznia 2011 r. ukazał się obszerny wywiad z mgr Aliną Skibińską, rekomendowaną jako historyk z Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. Tytuł tego wywiadu jest kwintesencją zawartych w nim tez: „Chłopi mordowali Żydów z chciwości”. Sama ta publikacja prasowa nie ma najmniejszego znaczenia naukowego. Tak jest zresztą pomyślana. Autorka zawartych w nim tez nie może zostać za nie poddana nawet naukowej ocenie, ponieważ nie ma zwyczaju recenzowania i polemizowania naukowego z wywiadami. Niemniej jednak przekaz tego tekstu dla przeciętnego odbiorcy jest jednoznaczny.

Na tle tych ostatnich wydarzeń warto w szczególny sposób przypomnieć największą pacyfikację ludności wiejskiej w Europie jaka miała miejsce 2 lutego 1944 r. W ciągu zaledwie jednego dnia Niemcy brutalnie wymordowali i spalili kilka wsi na Lubelszczyźnie z głównym ośrodkiem w Borowie. Borów i okoliczne wsie były miejscem koncentracji Narodowych Sił Zbrojnych na Lubelszczyźnie. Stanowiły tradycyjną redutę do działań Narodowej Demokracji jeszcze w czasach pokoju. W czasach wojny żołnierze podziemia niepodległościowego, zwłaszcza Narodowych Sił Zbrojnych znaleźli tam życzliwą pomoc mieszkańców okolicznych wsi. Zemsta niemieckich okupantów była straszliwa. Nad ranem 2 lutego 1944 r. w czasie kiedy liczni mieszkańcy zgromadzeni byli na Mszy Św. w kościele w Borowie miejscowość została otoczona przez Niemców. Ludność cywilną, w tym kobiety i dzieci brutalnie mordowano, podpalano domostwa wraz z zamieszkującymi ich ludźmi. Wyłapywano próbkujących uciekać i bestialsko mordowano i palono. W ten sposób straciło życie wedle różnych danych ponad 1200 osób.


Mieszkańcy polskich wsi ponieśli dotkliwe straty w czasie II wojny światowej. Masakra w Borowie 2 lutego 1944 r., której kolejną rocznicę obchodzimy jest tego najbardziej bolesnym przykładem. Pochylmy nasze głowy nad tymi, którzy oddali życie w imię Ojczyzny w czasie II wojny światowej. Zadbajmy o ich pamięć i nie pozwólmy, aby ofiara ich życia została zaprzepaszczona, a ich pamięć aby niszczono w wolnej Polsce.

Chwała Bohaterom!

/-/ Dr Zbigniew Girzyński
Poseł na Sejm RP
Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu
Miłośników Historii