Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał w czwartek Polskę winną naruszenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka w sprawie Władysława Kurzaca, skarżącego się na długotrwałość postępowania sądowego.

Sędziowie Trybunału w ogłoszonym w czwartek wyroku nakazali władzom polskim wypłacenie Kurzacowi 20 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia i 10 tysięcy złotych tytułem zwrotu kosztów. Trybunał uznał, że Polska naruszyła art. 6 par. 1 konwencji, który gwarantuje każdemu prawo do rozpatrzenia sprawy "w rozsądnym terminie".
Mieszkający w Chicago Władysław Kurzac we wrześniu 1993 roku wystąpił z wnioskiem o unieważnienie wyroku, jaki w 1948 roku zapadł w sprawie jego brata, byłego żołnierza NSZ, skazanego na 7 lat więzienia przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie, a w sierpniu 1956 roku zastrzelonego przez oficera milicji.

Domagając się unieważnienia wyroku, Kurzac powołał się na ustawę z 1991 roku, unieważniającą "orzeczenia, wydane wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego". Pełnomocnik skarżącego, powołując się na jego podeszły wiek, dwukrotnie występował o pilne ustalenie terminu posiedzenia.
Ostatecznie posiedzenie, na którym unieważniono wyrok w sprawie brata Kurzaca, odbyło się w maju 1998 roku. Postępowanie trwało 4 lata i 9 miesięcy.
W postępowaniu przed Trybunałem strona rządowa przyznała, że na długotrwałość procedury wpłynęła "pomyłka legislacyjna", wskutek której w okresie od maja 1993 roku do kwietnia 1995 roku jedynym sądem, uprawnionym do rozpatrywania tego rodzaju spraw, był Sąd Wojewódzki w Warszawie.

mcho (PAP), 22 lutego 2001