Ukazał się nowy, 26 numer magazynu "Inne Oblicza Historii", a w nim artykuł Rafała Sierchuły o egzekutorach z NSZ.

Artykuł poznańskiego historyka Rafała Sierchuły dotyczy egzekutorów z Oddziału Bojowego przy Komendzie Głównej NSZ, tzw. "Oddział Mazura".

Strona magazynu: www.ioh.pl/aktualny-numer

 

"To był Wasilenko, facet, którego Siemiątkowski razem z kimś tam likwidował na ul. Bagatela. Bagatela była to ulica między placem Unii Lubelskiej a placem Na Rozdrożu, gdzie się schodziło ul. 6 sierpnia, Alejami Szucha, Alejami Ujazdowskimi. Ta Bagatela to była ulica, gdzie mieszkali faceci, którzy pracowali na gestapo, bliziutko mieli do pracy. Była trudność w likwidacji tego Wasilenki, bo to był dom zajęty przez Niemców, przeważnie pracowników, takich tłumaczy, Wasilenko też był tłumaczem. I tam zaskarbił sobie sympatię przez katowanie, kopanie, udział w przesłuchaniach.

 

Odbyła się ta akcja w ten sposób, że Siemiątkowski1 vel Tadeusz [i ktoś jeszcze] weszli na trzecie lub czwarte piętro na Bagateli i tam pod pretekstem mleka, które rano przynoszono pod drzwi, czy też telegramu, żona Wasilenki otworzyła drzwi. I oni wdarli się do tego mieszkania, wciągnęli ją do łazienki i w łazience udusili ją ręcznikiem, po czym weszli do pokoju, gdzie Wasilenko jeszcze spoczywał na tapczanie. Weszli tam do niego i strzelili mu trzy razy w głowę, ale z pistoletu o kalibrze 6,35, najmniejszym kalibrze pistoletu, takiego damskiego pistoleciku. Strzelili mu trzy razy w łeb, leżącemu na tapczanie, przy czym on tam zrobił jakieś takie drgawki, gesty, zalał się krwią, czyli znaczyło, że został zastrzelony. Po czym oni spokojnie stamtąd wyszli."

Źródło: ioh.pl