W przepięknym plenerze, pośród lasów porastających wzgórza morenowe Wybrzeża Gdańskiego znajduje się miejsce zwane Borodziejem. Tam odbywają się różnego rodzaju imprezy okolicznościowe. W tym to miejscu 27 lipca zarząd Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Pomorskiego zorganizował spotkanie koleżeńskie pod hasłem: Spotkajmy się w lesie, który był naszym domem i schronieniem. W lesie, który kiedyś stanowił ostoję dla oddziałów leśnych, a wielu z nas korzystało z jego dobrodziejstwa.

W spotkaniu oprócz członków związku uczestniczyli członkowie ich rodzin, przedstawiciele bratnich organizacji kombatanckich, harcerze i młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 65 w Gdańsku. W spotkaniu znalazło się sprawozdanie z pracy zarządu (odczytane przez kolegę Tadeusza Korzeniowskiego), a także list honorowego prezesa ZŻNSZ dr. Bohdana Szuckiego z podziękowaniem za dotychczasową współpracę wraz z życzeniami owocnej pracy w następnych latach. List kończył się pozdrowieniami dla koleżanek i kolegów związkowców. Odbyła się też rzeczowa debata oraz wręczenie dyplomów uznania i pucharów za pracę wykonywaną na rzecz związku. Finałem spotkania był konkurs "Polowanie na dzika" poprowadzony przez naszego kolegę Henryka Borskiego, gospodarza Borodzieja i niedościgłego mistrza w pieczeniu dzika i serwowania pieczystego.

Z dr. Bohdanem Szuckim, prezesem Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, rozmawia Adam Kruczek

Należy Pan do komitetu honorowego budowy pomnika Żołnierzy Wyklętych, który stanie w Sopocie. To szczególnie zaszczytne wyróżnienie - jako jeden z "wyklętych" reprezentuje Pan ich wszystkich...
- Zgodziłem się na uczestnictwo w tym komitecie i obiecałem, że ja i całe moje ugrupowanie będziemy wspierać budowę pomnika. Takie monumenty powinny powstawać, gdyż wiedza o naszych najnowszych dziejach jest w społeczeństwie znikoma. Liczę, że powstanie pomnika Żołnierzy Wyklętych będzie wstępem do procesu gruntownego odkłamania historii. Podkreślam: wstępem, a nie zwieńczeniem! Pomnik jest niemy, sam z siebie niczego nie powie, nawet gdy powiesimy na nim tablicę z tysiącem nazwisk. Nie kamień czy spiż jest najważniejszy, ale jego sens, a więc - komu został postawiony, dlaczego, po co, co chce przekazać. Aby obecne i przyszłe pokolenia zrozumiały ideę zwłaszcza tego pomnika, potrzebna jest jeszcze olbrzymia praca wychowawcza i działania edukacyjne. Liczę na to, że będzie on stanowić początek tych działań, a do naszego społeczeństwa z czasem dotrze prawdziwa historia o żołnierzach wyklętych.

A jak jest dzisiaj ze znajomością naszej najnowszej historii?
- Niedawno, bo w ubiegłym roku, dostałem propozycję od nauczyciela historii z jednego z lubelskich gimnazjów, abym na lekcji powiedział młodzieży coś o - jak to ów nauczyciel określił - "bitwie pod Katyniem, bo tam zginęło tylu Polaków". Mówię to, żeby zilustrować problem, że możemy krzyży katyńskich postawić nie wiadomo ile, ale bez wiedzy o agresji sowieckiej na Polskę, o mordzie katyńskim itd. one nie będą nic znaczyły, będą pustymi znakami. Często wydaje mi się, że my, Polacy, po ostatnim półwieczu, a więc po dwóch pokoleniach indoktrynacji komunistycznej, zatraciliśmy poczucie realizmu, myślenia w kategoriach narodowych, przyjęliśmy punkt widzenia naszych okupantów w ich sowieckich kufajkach. Mówimy o "wolności" po 1944 r., o "wyzwoleniu" Polski przez Armię Czerwoną... To narastało przez lata, wręcz wrosło w nasze myślenie.

24 czerwca 2007 r. w Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej w Kałkowie odbyło się kolejne uroczyste spotkanie żołnierzy NSZ. Mszę św. poprzedziło procesjonalne wprowadzenie sztandarów do kościoła. Na zakończenie mszy zabrał głos prezes Związku, który podziękował w ciepłych słowach ks. kustoszowi Czesławowi Wali za wspólną modlitwę. Podziękował również pocztom sztandarowym, gościom, wspólnocie parafialnej i żołnierzom - kombatantom NSZ - za tak liczny udział. W kaplicy NSZ odmówiono modlitwy za poległych i zmarłych żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych oraz w intencji Ojczyzny, a dr Bohdan Szucki otrzymał dyplom honorowego prezesa Związku.

(as)


Fotografie z pielgrzymki

Kałków  2007

Tajemnice naszych czasów (wtorki 19:05, powtórka - niedziela 21:05)

W audycji mówimy o najnowszej historii naszego regionu - odkrywamy nieznane jej karty lub dobrze znane fakty podajemy na nowo. Co działo się 50 czy 20 lat temu w miejscowości, w której mieszkasz? Kto był katem, a kto bohaterem w trudnych czasach PRL-u? Wraz z historykami z białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej mówimy o wydarzeniach, które znasz również z relacji swoich rodziców czy dziadków.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. (autor) i Lech Pilarski (prowadzący)


O nocy wolności z 8 na 9 maja 1945 roku w Grajewie - 29.05.2007

Miasto zostało opanowane przez oddziały NSZ i AK. Zdobyto PUBP, posterunek milicji oraz urzędy. Wypuszczono więźniów z bezpieki oraz zniszczono wiele dokumentów dotyczących podziemia niepodległościowego. W studiu gościliśmy historyka z białostockiego oddziału IPN - dr. Krzysztofa Sychowicza. Odwiedziliśmy też Grajewo, gdzie historię tych wydarzeń przybliżył Tomasz Dudziński.

Posłuchaj - plik MP3 (12 MB)

W poniedziałek 28 maja 2007 r. w lokalu Klubu Inteligencji Katolickiej w Bielsku-Białej (ul. Bohaterów Warszawy 4a) Sekcja Społeczno-Historyczna KIK zorganizowała spotkanie z Władysławem Foksą - żołnierzem Narodowych Sił Zbrojnych, prezesem Zarządu Okręgu "Podbeskidzie" ZŻNSZ w Żywcu - pt. "Geneza i działalność NSZ".

20 maja 2007 r. w Klichach w powiecie bielskim odbyły się uroczystości patriotyczno-religijne poświęcone 62. rocznicy bitwy pod Bodakami, stoczonej 25 maja 1945 r. przez żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

O godzinie 11.30 w kościele pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Klichach została odprawiona msza święta w intencji poległych o wolność ojczyzny, a następnie na miejscowym cmentarzu, gdzie znajduje się zbiorowa mogiła poległych żołnierzy, odczytano apel poległych. Po okolicznościowych przemówieniach zostały złożone wieńce m.in. przez przez przedstawicieli ugrupowań kombatanckich i władz samorządowych.

(as)

Pierwszą i jedyną w Polsce Izbę Pamięci Narodowych Sił Zbrojnych otwarto i poświęcono w sobotę w podkrakowskich Jurczycach - miejscu urodzin gen. Józefa Hallera. Skromne muzeum gromadzi pamiątki dotyczące działalności Okręgu Małopolskiego Związku Żołnierzy NSZ oraz publikacje związane z historią tej narodowej formacji, której członków w szczególnie bezwzględny sposób niszczyli oraz mordowali niemieccy i sowieccy okupanci.

Uroczystość, w której uczestniczyli przedstawiciele władz województwa małopolskiego, lokalnych władz samorządowych, organizacji kombatanckich i stowarzyszeń patriotycznych, a przede wszystkim mieszkańcy Jurczyc, poprzedzona została Mszą św. koncelebrowaną przez ks. Stanisława Kamionkę, proboszcza parafii w Radziszowie, i ks. Józefa Jończyka, proboszcza krakowskiej parafii św. Kazimierza Królewicza. W homilii skierowanej do wiernych ks. Jończyk podkreślił m.in. konieczność kultywowania pamięci dla kształtowania świadomości i tożsamości przyszłych pokoleń. - Niech ta izba poświęcona żołnierzom NSZ przypomina wielkość ducha poświęcenia i ofiary z życia tamtych młodych ludzi i niech kształtuje przyszłość Narodu i Kościoła - apelował duchowy opiekun małopolskiego środowiska ZŻNSZ.

12 maja 2007 r. odbył się w Warszawie Nadzwyczajny Zjazd Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Kilkudziesięciu delegatów z całego kraju przyjęło bezwzględną większością głosów nowy statut Związku. Od momentu zarejestrowania nowego statutu nazwa Związku ma brzmieć: Związek Żołnierzy i Przyjaciół Narodowych Sił Zbrojnych. Dzięki temu tradycję NSZ będą mogli kontynuować młodzi, którym bliska jest idea narodowa.

(as)

Deklaracja powołująca Komitet Budowy Pomnika Żołnierzy Wyklętych została podpisana w środę 9 maja 2007 r. podczas konferencji prasowej w Warszawie. Pomnik upamiętniający żołnierzy podziemia niepodległościowego z II wojny światowej ma stanąć w Sopocie.

W deklaracji budowy pomnika czytamy, że żołnierze wyklęci "wystąpili zbrojnie przeciwko sowieckiej okupacji, narzuconemu Polsce przemocą ustrojowi komunistycznemu i podjęli nierówną walkę w imię wolności i honoru. Ich wysiłek i ofiara były przez lata szkalowane i skazane na zapomnienie. Dziś podejmujemy inicjatywę budowy pomnika Żołnierzy Wyklętych, pragnąc wyrazić im swój szacunek i uznanie".

W skład Komitetu wchodzą prezes IPN, Janusz Kurtyka, prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Czesław Cywiński, szef Urzędu ds. Kombatantów, Janusz Krupski, prezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Bohdan Szucki, prezydent Sopotu, Jacek Karnowski, historyk z IPN, Piotr Niwiński oraz posłowie PiS: Leszek Dobrzyński i Stanisław Pięta.

"Żołnierze wyklęci byli przez lata wymazywani z kart historii przez reżim komunistyczny. Dopiero pod koniec lat 90. historycy zainteresowali się bliżej ich losami, przywracając ich społecznej pamięci. Na naszych oczach termin 'wyklęci' staje się terminem pełnym gorzkiej dumy, synonimem ruchu oporu i walki do samego końca" - powiedział prezes IPN, Janusz Kurtyka.