Uroczystości 82. rocznicy mordu żołnierzy NSZ i AK w Puziowych Dołach

Aktualności
W dniu 19 kwietnia br. w miejscowości Potok-Stany (powiat janowski, woj. lubelskie) odbyły się uroczystości upamiętniające żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Armii Krajowej zamordowanych w Puziowych Dołach przez komunistycznych renegatów z Armii Ludowej (AL).
19 kwietnia 1944 r. członkowie komunistycznych band uprowadzili 14 mieszkańców kolonii Potok-Stany i okolicznych wsi. Jednym z zatrzymanych był ksiądz, proboszcz parafii polskokatolickiej. Wszystkich mężczyzn zabito, niektórych w sposób szczególnie bestialski. Dwóch rozstrzelano, „używając ich jako tarcz strzelniczych”, jednemu z mężczyzn odcięto głowę siekierą, innego rozerwano końmi, księdza zaś spalono żywcem.
Obchody pamięci ofiar haniebnego mordu rozpoczęły się mszą świętą w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Potoku-Stanach. Liturgię w intencji pomordowanych odprawił ks. proboszcz Dariusz Chowaniec. Kapłan określił mord „czynem diabelskim” i zbrodnią kainową. Ale pamięć o pomordowanych nigdy nie zaginie, ponieważ nie pozwoli na to sam Bóg. Pamięci o zbrodni w Puziowych Dołach nie zdołała przecież zabić nawet kilkudziesięcioletnia propaganda komunistów – wyjaśnił. O tragicznej historii sprzed 82 lat należy pamiętać w imię prawdy Bożej (zakazującej zabijania) oraz prawdy historycznej. Boża sprawiedliwość ostatecznie zatryumfuje – podkreślił. Stwórca nigdy nie dopuści do zapomnienia o ofiarach zbrodni kainowej, wynagrodzi krzywdy ofiarom, zaś diabeł „zajmie się” tymi, którzy zaprzedali mu swe życie przez morderstwo.
Po mszy zgromadzono się przy tablicy pamiątkowej umieszczonej na ścianie kościoła – poświęconej poległym żołnierzom NSZ, AK i WiN – w tym i tym zamordowanym w 1944 r. w Puziowych Dołach. Przybyły poczty sztandarowe (kół i obwodów) stowarzyszeń z regionu lubelskiego: Stowarzyszenia Żołnierzy i Przyjaciół WiN mjr. Hieronima Dekutowskiego ps. „Zapora”, Stowarzyszenia Zrzeszenia WiN, Stowarzyszenia AK, Grupy Rekonstrukcyjno Historycznej im. płk. Tadeusza Zieleniewskiego, Stowarzyszenia „Solidarność i Pamięć”, Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Potoku-Stanach. Pojawiły się delegacje lubelskiego Ruchu Narodowego i Związek Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Lublin (ZŻNSZ). Następnie uczestnicy oraz poczty sztandarowe udali się na cmentarz parafialny pod symboliczny pomnik pomordowanych żołnierzy NSZ i AK w miejscowościach Potok-Stany, Dąbrówka, Radwanówka i Potok-Stany Kolonia.
Uroczystość na cmentarzu rozpoczęła się odśpiewaniem hymnu państwowego. Okolicznościowe mowy wygłosili przedstawiciele lokalnej społeczności, działacze stowarzyszeń kombatanckich i wiceprezes RN. Prezes Koła Potok-Stany ZŻNSZ Piotr Ślusarz (którego rodzice należeli do NSZ) wymienił nazwiska żołnierzy NSZ pochodzących z regionu – zabitych podczas wojny z rąk komunistów oraz poległych w walce z okupantem niemieckim. Wymienił również osoby zabite po wojnie przez NKWD i UB, wywiezione na Syberię oraz tych poddanych powojennym represjom ze strony komunistów.
Prezes ZŻNSZ Okręgu Lubelskiego Rafał Prost zwrócił uwagę na bezsensowność działań morderców z AL, którzy w większości wychowani w Polsce – w istocie walczyli w imię wrogiego systemu. System ten bowiem działał na niekorzyść ich własnego kraju – powiedział. Komunizm zamierzał odbierać własność i majątki ich własnym rodzinom, sprowadzając na ich krewnych biedę, a kraj doprowadzając do ruiny. W ten sposób ludzie ci tak naprawdę stwarzali podwaliny ustroju nieudolnego ekonomicznie, szkodząc samym sobie. W przeciwieństwie zaś do nich, przedstawiciele podziemia niepodległościowego (AK, NSZ) wykazywali się mądrością. Wiedzieli, jakie zagrożenia niesie komunizm, starali się jemu zapobiec, oddając często za to życie – wyjaśnił.
Wiceprezes lubelskiego Ruchu Narodowego Piotr Zduńczyk – Konfederacja nie ukrywał radości z tego, iż pamięć o ofiarach ocalała i aktualnie można już oficjalnie czcić pamięć bohaterów i ofiar czerwonego terroru. Ale nawiązał jednocześnie do niepokojącego zjawiska, jakim jest obecność w polskiej polityce przedstawicieli partii wywodzącej się z systemu komunistycznego, z którym to systemem walczyło podziemie niepodległościowe. Przykładem tego jest Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty należący wcześniej do promoskiewskiej partii reprezentującej czerwonego okupanta – wyjaśnił. Zaapelował więc do zgromadzonych o podzielenie się informacjami z innymi o dzisiejszej uroczystości, aby przekazywać oczywistą (dla zgromadzonych prawdę) o tym, iż w naszej historii byli: z jednej strony – bohaterowie, żołnierze konspiracyjnego wojska polskiego, z drugiej zaś strony – okupanci i jego kolaboranci.
Przybyłe delegacje złożyły okolicznościowe wieńce i zapaliły znicze. W imieniu ZŻNSZ Okręgu Lubelskiego wieniec złożył wiceprezes Wojciech Rowiński i Marcin Dzieniewski. Z ramienia lubelskiego RN wiceprezes Piotr Zduńczyk, prezes Koła RN Iwona Ważna – Konfederacja • Ruch Narodowy, Grzegorz Zieliński. Na koniec odmówiono modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych.